Fot. Dawid Łukasik
Paula Goszczyńska

„Cross-Linking to nowoczesna metoda leczenia stożka rogówki. Choroba ta choć nie pojawia się często, jest bardzo groźna w skutkach. Może doprowadzić nawet do utraty wzroku. Mówi o tym doktor Adam Rybowski  okulista z Centrum Okulistycznego przy ulicy Warszawskiej w Kielcach.

Cross-Linking to metoda leczenia, o której wciąż mało kto słyszał. Proszę powiedzieć, w leczeniu jakiej choroby jest wykorzystywana?

W leczeniu stożka rogówki. To choroba genetyczna, niezapalna i niezbyt częsta. Dotyczy 1 na 2 tysiące urodzeń, więc przypuszczam, że w Kielcach chorych na to osób może być około 100. Stożek rogówki charakteryzuje się stałym pogarszaniem jakości wzroku poprzez zmianę krzywizny rogówki. Choroba zdarza się pomiędzy 20 a 30 rokiem życia i jest o tyle groźna, że pacjent po prostu traci wzrok – pojawia się wysoka krótkowzroczność, której nie da się skorygować okularami. Rogówka oka ulega ścieńczeniu i uwypukleniu do przodu, a obraz staje się zamazany. W Skrajnych przypadkach stożek rogówki może doprowadzić nawet do jej pęknięcia i wtedy niezbędny jest już przeszczep.

W jaki sposób rozwija się choroba?

Każda młoda osoba, u której ostrość wzroku bardzo szybko się pogarsza (2-3 dioptrie na rok), pojawia się astygmatyzm, którego wcześniej nie było powinna zgłosić się niezwłocznie do specjalisty. Dla lekarza z kolei powinien być to sygnał, że należy wykonać badanie pod kątem stożka rogówki. Niestety, choroba początkowo dotyka tylnej powierzchni rogówki i do prawidłowego zdiagnozowania niezbędny jest specjalistyczny sprzęt. Niewiele gabinetów nim dysponuje, ponieważ nie jest on w standardzie. My jednak taki posiadamy.

W takim razie jakie są najczęściej zgłaszane przez pacjentów ze stożkiem rogówki objawy?

To rozmywanie i zniekształcenie się obrazu, podwójne widzenie, efekt halo wokół źródeł światła, nadwrażliwość na światło, pogorszenie widzenia w nocy, częste pocieranie oczu oraz potrzeba coraz mocniejszej korekcji dotychczasowej wady. Cross-Linking powinien być wykonany niezwłocznie po wykryciu choroby, aby nie dopuścić do jej progresji.

Na jakim etapie ta choroba jest zazwyczaj diagnozowana?

Najczęściej trafiają do mnie pacjenci w stadium zaawansowanym. Jest to właśnie spowodowane brakiem potrzebnego do diagnostyki sprzętu.

A rozumiem, że im wcześniej zdiagnozowany jest stożek rogówki, tym łatwiej go wyleczyć?

Oczywiście. Jeżeli wiemy, że ta choroba dotknęła pacjenta to możemy zacząć podejmować odpowiednie działania. Tutaj zaznaczę, że zbyt duży stożek rogówki jest przeciwwskazaniem do wykonania zabiegu – nie będzie oczekiwanego efektu, a co więcej może dojść do zmętnienia rogówki. Po 35 roku życia uznaje się, że stożek się nie powiększa, więc w tym przypadku zabieg również będzie bezcelowy.

Wyjaśnijmy zatem na czym polega wspomniany już zabieg Cross-Linking. Czy to jedyna metoda leczenia stożka rogówki.

Tak, to jedyna metoda zahamowania stożka rogówki. Na świecie funkcjonuje już od 1998 roku, ale w Polsce dopiero raczkuje. Przyczyna jest bardzo prosta – Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje tego zabiegu. Celem Cross-Linkingu jest spowodowanie, że w istocie właściwej rogówki pojawiają się dodatkowe połączenia między włóknami kolagenowymi. Dzięki temu rogówka staje się bardziej odporna na siły, które ją zniekształcają. Standardowy przebieg zabiegu trwa godzinę. Aby był skuteczny pacjentowi usuwa się nabłonek rogówki, a następnie przez 30 minut oko jest naświetlane promieniami UVA. To jest standard, jednak w tej wersji zabieg jest długotrwały i obciążający dla pacjenta, ponadto może wdać się infekcja. Wymyślono więc wersję skróconą – z pozostawieniem nabłonka rogówki oraz z użyciem specjalnej ryboflawiny dedykowanej właśnie takiemu zabiegowi. W naszym gabinecie przeprowadzamy właśnie taki nieinwazyjny zabieg, który łącznie trwa 30 minut. Po wszystkim pacjent bez opatrunku może iść do domu.

Jak pacjent może przygotować się do takiego zabiegu? Czy są jakieś zalecenia przed?

Jeżeli nosi soczewki kontaktowe, to lepiej jeśli zrezygnuje z nich przez kilka dni. Zabieg jednak nie wymaga żadnych specjalnych przygotowań ze strony pacjenta.

Na co w takim razie powinien uważać pacjent po zabiegu?

Przez krótki czas powinien unikać słońca, opalania w solarium, korzystania z basenu, pocierania oczu oraz wysiłku fizycznego. Po kilku dniach pacjent wraca jednak do normalnego życia.

Czy są jakieś wizyty kontrolne po zabiegu?

Pierwsza wizyta może się odbyć już pierwszego dnia po zabiegu, następna za tydzień. Później pacjent może się zgłosić dopiero za pół roku w celu skontrolowania działania zabiegu.